Strona wykorzystuje pliki cookies.
Dowiedz się więcej...

sekretariat@lokp.pl

34 327 32 29

Logo serwisu.

Liceum Ogólnokształcące

w Kamienicy Polskiej

Logo serwisu.

Aktualności

Obchody Dnia Żołnierzy Niezłomnych-Wyklętych

Filtrowanie aktualności

data od

data do

Obchody Dnia Żołnierzy Niezłomnych-Wyklętych

2 marca 2016 r. uczniowie z Klubu Miłośników Historii w LO w Kamienicy Polskiej zorganizowali pod kierunkiem nauczyciela historii Pana Kornela Mielczarka obchody Dnia Żołnierzy Niezłomnych-Wyklętych, które odbyły się na Hali Sportowej
w Kamienicy Polskiej.
Na uroczystość przybyli przedstawiciele władz powiatu i gminy, dyrektorzy, nauczyciele i uczniowie gimnazjów: z Wrzosowej, Poczesnej, Starczy i Kamienicy Polskiej. W ramach obchodów zostały wyświetlone materiały filmowe dotyczące Żołnierzy Niezłomnych-Wyklętych.
Uroczystość zaszczycił swoją obecnością Pan Tadeusz Marek Płużański, znany historyk, dziennikarz i publicysta, syn Tadeusza Ludwika Płużańskiego skazanego
w 1948 r. przez komunistów na śmierć za udział w podziemiu niepodległościowym (wyrok został później zamieniony na dożywocie). 

Pan Tadeusz Płużański od wielu lat walczy o wydobycie z dołów śmierci na warszawskiej „Łączce” szczątków polskich bohaterów pomordowanych przez komunistów (w tym dowódcy Jego ojca-rotmistrza Witolda Pileckiego). Pod koniec 2013 został prezesem Fundacji „Łączka”, sprawującej opiekę i działalność wspierającą wobec Kwatery na Łączce. Zasiada również w Radzie Fundacji Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom. Za swoją patriotyczną działalność w dniu 28 lutego 2016 r. został przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

W trakcie uroczystości Pan Tadeusz Płużański przedstawił historię Żołnierzy Niezłomnych-Wyklętych walczących w ramach II konspiracji niepodległościowej
w latach 1944-1956. Po Jego wystąpieniu można było zakupić książki z autografem
i zrobić pamiątkowe zdjęcie.


PŁUŻAŃSKI: JAN PAWEŁ II TEŻ BYŁBY WYKLĘTYM - Wywiad ucznia naszego Liceum ze znanym historykiem

Dnia 2 marca, podczas obchodów Narodowego Święta Żołnierzy Wyklętych-Niezłomnych, do Kamienicy Polskiej zawitał niecodzienny gość. Mieliśmy przyjemność wysłuchania prelekcji historycznej Pana Tadeusza Marka Płużańskiego, wielokrotnie nagradzanego historyka i publicysty. Oto, co miał do powiedzenia w wywiadzie przeprowadzonym przez ucznia klasy III, Piotra Sobalę.

Jest Pan jedną z osób, które od dawna upominają się o pamięć Żołnierzy Wyklętych. Przez szereg lat prowadził Pan szeroko zakrojoną działalność na rzecz Żołnierzy Wyklętych, także w obliczu o wiele mniej sprzyjających warunków niż te, które mamy obecnie. Manifestacje, obchody i wystąpienia, które mają miejsce w całym kraju, są między innymi Pańską zasługą. Jak się Pan czuje widząc, że podjęta przez Pana praca przynosi tak znakomity efekt?

Muszę się pochwalić, że wczoraj otrzymałem od Pana Prezydenta Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Jest on zwieńczeniem moich działań na rzecz polityki historycznej kraju, co stanowi dla mnie niebywały zaszczyt. Dziś, tak jak Pan mówi, państwo przyznaje nam ordery, podejmuje się wiele spaw do niedawna nieobecnych w przestrzeni publicznej, powstają pomysły na nowe produkcje. Cieszą się one rosnącym zainteresowaniem, choć warto pamiętać, że jeszcze kilka lat temu wcale tak nie było. Jest to nowa sytuacja, nowa jakość. Tym bardziej jest dziś  miło, że ta praca, która utrwaliła się w trudniejszych warunkach, została doceniona. Tematem Żołnierzy Wyklętych zajmuję się od wielu lat, właściwie niemal od roku 1989. Na początku nikt tego nie doceniał, a czasem nawet nie zauważał. Jako historycy znajdowaliśmy się w swojego rodzaju niszy. Staraliśmy się, miedzy innymi z Leszkiem Żebrowskim, mimo wszystko dotrzeć
z naszym przekazem do opinii publicznej. Dochodziło jednak do tego, że z racji podejmowania niewygodnych tematów, pojawiały się różne problemy. Było dużo kąśliwych uwag i ataków. Ogólnie działalność była „na cenzurowanym” i wielu osobom się nie podobała. Dawali nam w ten sposób do zrozumienia, że nie powinniśmy się tym zajmować. Dziś jest zupełnie inaczej, zmiana na plus jest wielka, a te tematy, niegdyś ściągane na dalszy plan, stały się tematami rangi państwowej. Wyklęci mają swoje święto, a my możemy oddać im hołd.

A jakie powinny być następne kroki w sprawie honorowania Żołnierzy Wyklętych? Zainteresowanie tematem Niezłomnych faktycznie jest spore. Co należy zrobić, aby jak najlepiej to wykorzystać?

Tak naprawdę, Wyklęci wrócili do naszej świadomości dzięki trzem czynnikom. Pierwszym jest element społeczny, czyli fakt, że podziemie niepodległościowe stało się atrakcyjne dla relatywnie dużej grupy Polaków, szczególnie dla ludzi młodych. Jak sam Pan zapewne wie, młodzież często sama poszukuje o nich historii, choć przecież nie każdy może się tego dowiedzieć w domu. W szkole - nad czym ubolewam - również na ogół nie, bo Wyklętych nie obejmuje program nauczania i dużo zależy tutaj od intencji nauczyciela. Jest to rzecz, którą powinniśmy jak najszybciej zmienić. Starożytna Mezopotamia, Egipt, czy Grecja, które w procesie edukacyjnym przerabia się po kilka razy są istotne, ale bez wątpienia ważniejsza jest nasza historia, ponieważ rzutuje ona na to, co dzieje się obecnie.
Drugim z elementów, o których mówiłem, jest wkład pracy pasjonatów – niewielkiej grupy osób wnikliwie pochłoniętych historią, często naukowców, badaczy lub dziennikarzy, którzy udzielili formującemu się ruchowi merytorycznego nadzoru.

Trzeci punkt to działanie państwa. Wyróżnić należy tu szczególnie zaangażowanie św. pamięci prof. Lecha Kaczyńskiego, bez którego tego święta by nie było. Wsparcie państwa stanowi wyjście naprzeciw oczekiwaniom ludzi, ale również przy protektoracie polityków te koncepcje rozkwitły. To był początek fali, która teraz przetacza się przez Polskę, fali entuzjazmu wobec Żołnierzy Wyklętych. Czymś niebywałym jest, że dziś nie ma już podziału na obchody społeczne i państwowe,
a są jedne, odbywające się pod patronatem Prezydenta RP. Z bohaterów „prywatnych” – czczonych przez małą grupę osób, dzięki wspomnianym elementom Wyklęci stali się bohaterami państwowymi. Kierunek i polityka państwa jest taka, by uznawać ich za bohaterów w walce o wolność i niepodległość, a więc także za wzorzec postępowania. Jeśli spojrzymy na szereg lat poprzednich, właściwie od 89’ tak nie było. Podział był rozmazany, a bohaterami byli tak Niezłomni, jak ich prześladowcy. Przecież nawet Jaruzelski i Kiszczak byli nie tak dawno uważani za patriotów, a gdzie im do Wyklętych? Teraz widać jednak wspólną pracę, by żołnierze ostatniego powstania niepodległościowego mieli należne sobie, może nawet centralne, miejsce w pamięci Polaków. 1 marca to obecnie jedno
z największych polskich świąt, więc jeśli dalej wszystko pójdzie dobrze, to coraz większe rzesze ludzi poznają ich sylwetki, a kult Wyklętych będzie się rozwijał, co umożliwi nam – historykom – większe możliwości badawcze. Kiedy państwo jest patronem, zawsze można zrobić więcej. Podsumowując, Żołnierze Wyklęci stali się mitem założycielskim dla odnowionej, w pełni niepodległej Polski, której do tej pory tak do końca nie mieliśmy.

Prof. Andrzej Nowak proklamował promocję postaci Karola Wojtyły jako elementu spajającego nasze społeczeństwo. Faktycznie problemem jest, że Polacy są mocno poróżnionym narodem, a każdy punkt wspólny jest ważny
w perspektywie budowy w przyszłości stabilnej wspólnoty narodowej. Uważa Pan, że podobną ikoną obok papieża, mogli by być także Wyklęci?

Oczywiście. Swoją drogą, gdyby historia Karola Wojtyły potoczyła się inaczej, gdyby nie wstąpił w stan kapłański, to podejrzewam, że też byłby Żołnierzem Wyklętym. Wykazywał znakomitą postawę, już w czasie niemieckiej okupacji. Była to jednoznacznie postawa człowieka niezłomnego, człowieka gotowego zawsze walczyć o konkretne wartości. Natomiast podejmując temat szerzej, Wyklęci stanowią właśnie ten łącznik, o którym Pan mówi. Samo to, że byli wyrwanym ogniwem polskiej historii: zamordowani, ale też wymazani z pamięci. Gdy
z kręgosłupa usunie się jedną część, to cała reszta runie. To właśnie zrobili komuniści, i to staramy się naprawić. Bez zrozumienia tego segmentu historii, nie zrozumiemy dobrze II RP. Bo Wyklęci, podobnie jak Powstańcy Warszawscy, dorastali właśnie w II RP. To jest to samo pokolenie, często Ci sami ludzie. Czyn Wyklętych z perspektywy historii koresponduje też z tradycjami polskiej walki narodowo – wyzwoleńczej w wiekach wcześniejszych. Te zdarzenia tworzą spójną całość na przestrzeni dziejów. Choć walkę naszych powstańców niektórzy uważają za beznadziejną, warto tu podjąć słowa prof. Henryka Elzenberga: „Sens walki powinien być mierzony nie jej szansami na zwycięstwo, lecz wartościami, w obronie których walka została podjęta”. To jest szalenie ważne. Gdyby nie powstanie warszawskie, gdyby nie późniejsze powstanie Żołnierzy Wyklętych, nie byłoby dzisiejszej Polski. Nie byłoby niepokornego pokolenia „Solidarności”, nie miałoby ono do czego duchowo się odwoływać. Nie byłoby też tego, co jest dzisiaj, nie byłoby próby jednoczenia społeczeństwa wokół tego właśnie mitu, mitu polskiego żołnierza niepodległościowego.

Jest Pan też prezesem Fundacji „Łączka”. Jak wyglądają obecnie prace poszukiwawczo - ekspedycyjne nad szczątkami Żołnierzy Wyklętych? Wielu
z nich nadal pozostaje nieodnalezionych. Nie mają nawet swojego grobu.

Łączka jest dawnym polem więziennym, gdzie wywożone były zwłoki Żołnierzy Wyklętych z katowni warszawskiego Urzędu Bezpieczeństwa. Działo się to w latach 40-tych i 50-tych ubiegłego wieku. W PRL był to temat tabu, ale też w III RP państwo nie podejmowało prób uzyskania na temat Łączki żadnych szczególnych informacji. Byliśmy skazani na spekulacje, a rodziny mogły mieć jedynie przypuszczenia na temat tego, gdzie mogą znajdować się szczątki ich bliskich. Sytuacja zmieniła się dopiero w 2012 roku, kiedy na Łączce rozpoczęły się działania ekshumacyjne, które niestety już w roku 2013 decyzją organów zarządzających, zostały przerwane. Jeśli chodzi o liczby: wydobyto 201 szczątków ludzkich, spośród których zidentyfikowano 40 osób. Pochowanych w „panteoniku” na Łączce zostało spośród nich 35 osób.

Chodzi o „panteonik” zbudowany przez ministra Kunerta?

Tak, dokładnie. Ministra Kunerta do dzisiaj uważam za wroga numer jeden. Na szczęście on tą sprawę przegrał. Po prostu trzeba tą śmieszną budowlę zlikwidować. Wracając, po dwóch latach prace zostały przerwane. Kierownictwo IPN nie podjęło dalszych działań, mimo że prof. Szwagrzyk który się tym zajmuje, czeka tylko na sygnał, by wznowić prace. Koncepcję zaprzestania prac uzgodniono z prezydentem Komorowskim, który wyraził podjętym rozwiązaniom swą przychylność i aprobatę. Jaruzelski z Kiszczakiem na odchodne pochowali bowiem nad szczątkami Wyklętych zwłoki oddanych sobie komunistów, by w przyszłości niemożliwe było wydostanie z ziemi naszych bohaterów. Nienaruszalności ich planu bronił do czasu zmiany władzy tercet Kunert, Komorowski i Kamiński, blokując dalszą pracę zespołowi wydobywczemu. Wystosowali oni ustawę, zakładającą coś paskudnego. Stawiała ona bowiem warunek wydobycia szczątek reszty Wyklętych od zgody rodzin komunistów pochowanych nad nimi. Na całe szczęście sytuację udało się zmienić. Od czerwca ruszają kolejne ekshumacje, mające doprowadzić już tą sprawę do końca. A potem – mam nadzieję – zbudujemy tam prawdziwy Panteon Narodowy.

Problem przerwania prac i „panteoniku” nakreślaliśmy również w ubiegłym roku podczas lokalnych obchodów Dnia Żołnierzy Wyklętych. Teraz chciałbym Pana spytać, czy istnieją jakieś organizacje, na których rzecz można działać, aby jeszcze bardziej zdynamizować proces przywracania pamięci
o Żołnierzach Wyklętych?

Takich organizacji jest sporo. Oprócz „Łączki” istnieje np. „Reduta Dobrego Imienia”. Stowarzyszenia obejmują różne aspekty życia społecznego i historii. Możemy razem angażować się w proces odkłamywania polskiej historii, jednocześnie promując prawdziwe jej oblicze. Nie chcemy przecież, by wciskano nam na siłę „polskie obozy koncentracyjne” i inne takie rzeczy. Istnieje też pomoc Państwa – to o czym wcześniej mówiłem – aktywność ludzi spotyka się ze zrozumieniem i pomocą instytucji rządzących. Fundacja „Łączka” była niechcianym partnerem dla poprzedniej władzy, czasem wręcz nie chcieli nas widzieć. Teraz możemy podejmować wspólne działania i uzupełniać się tam, gdzie trzeba.


Na początku rozmawialiśmy o tym, że proces przywracania pamięci
o Żołnierzach Wyklętych się intensyfikuje, co z pewnością jest prawdą. Patrząc jednak na przekrój naszego społeczeństwa, można odnieść wrażenie, ze mamy tez w sobie pewnego rodzaju kompleks tożsamościowy. Punktem odniesienia dla wielu naszych rodaków stała się szeroko pojmowana „Europa”, traktowana jako element wyższy od rodzimej kultury. Takie przewartościowanie, widoczne szczególnie na początku XXI wieku, ale do niedawna obecne także na najwyższych szczytach władzy, znacznie komplikuje proces przyswajania patriotycznych wartości. Warto więc pamiętać, że o prawdziwą wolność walka nie kończy się nigdy.

 

Ma Pan rację. Uważam, że teraz jest ostatni moment na przywrócenie na właściwe miejsce, właściwych wartości. Żeby odzyskać naszych bohaterów i naszą historię. Komunizm wyrządził nam niezwykle szkody - nie tylko wyeliminował nasza elitę, ale także pomieszał wszystkie wartości. Przywrócenie ich na właściwe miejsce jest niezwykle trudne. Przy skażeniu umysłów komunizmem na taką skalę, można powiedzieć, szczęśliwie i dobrze, że udało nam się zacząć to wszystko odbudowywać. A oprócz komunizmu mamy też cały drugi konkurencyjny system ideologiczny, którym jest właśnie internacjonalizm europejski.  Dawka tych obu jest w przestrzeni społecznej straszna. Wielu Polaków już zostało przerobionych na modłę europejską. Przecież ilu przedstawicieli najwyższych elit mówi, ze oni nie czują się Polakami, tylko Europejczykami, że w ogóle nie chcą tej Polski znać i być jej częścią, a bić się o nią to jakiś idiotyzm.

Niektórzy uważają za źródło tej sytuacji wyż demograficzny w okresie PRL, kiedy to nagromadzenie masy młodych ludzi, którzy z racji życia
w niesprawiedliwym systemie nie miało szansy dorobić się dużych pieniędzy, zawiązywało stowarzyszenia i organizacje, których motywem przewodnim była właśnie chęć dorównania pod tym względem innym krajom Europejskim, natomiast z czasem ta ideologia zaczęła wchłaniać inne segmenty życia, i tak powstawał współczesny polski liberalizm.

To jest jeden z powodów, ale pamiętajmy jak wielu ludzi wymordowano. Polska została pozbawiona elit, nie tylko zresztą inteligencji, ale też klasy średniej. Dochodzi do tego też pozbawienie majątków- problemy są więc i tożsamościowe,
i materialne. To był właśnie cel komunistów- najbardziej niezłomnych wymordować, a resztę podporządkować na własne usługi i skolonizować. Ale dziś jesteśmy na pewno w innym miejscu. To już jest kontrrewolucja, a najważniejszą jej siłą jesteście Wy – młodzi ludzie. Tej patriotycznej tendencji się już nie zniszczy. Jeżeli szanujecie bardziej Pileckiego niż Jaruzelskiego, to znaczy, że będzie dobrze.

Na koniec, czy ma Pan coś do powiedzenia młodym ludziom, którzy angażowali się w przygotowanie obchodów tutaj, w Kamienicy Polskiej, ale też innym, w setkach różnych miejscowości w kraju i za granicą? Czy chce Pan im coś przekazać?

Oczywiście. Pierwsza rzecz, zdobywajcie wiedzę. Nie bazujcie w życiu na samej wikipedii, czytajcie książki, poznawajcie historię i starajcie się ja upamiętniać.
W imieniu Fundacji zapraszam wszystkich do współpracy jako wolontariat, również podczas prac ekshumacyjnych. Każda promocja patriotycznych wartości także jest wskazana. Wszelka działalność w tych obszarach z pewnością pomoże nam dobrze zadbać o naszą przyszłość.

06

MAR

2016

1033

razy

czytano

220/335

lokp.pl

Zdjęcie:
Zdjęcie:
Zdjęcie:
Logo serwisu.
Logo serwisu.
Zdjęcie:
Zdjęcie:
Zdjęcie:
Logo serwisu.
Zdjęcie:
Zdjęcie:
Zdjęcie:
Logo serwisu.

Wyszukiwarka

Twoja przeglądarka internetowa, bądź system operacyjny, nie wspierają lektora w podanej wersji językowej.

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Uruchom

Wstrzymaj

Przewiń animację o jedno pole w lewo.

Przewiń animację o jedno pole w prawo.

Opinie klientów

Dziękujemy

Liceum w Kamienicy Polskiej

Logo serwisu.

Ukryj moduł.